ZIMA MROZI GEODETÓW

Jak radzić sobie w terenie zimą?
Jak zimowe warunki pogodowe wpływają na pracę geodezyjne?
Widoczność i dokładność pracy spadają:
- punkty graniczne / repery / znaki potrafią zniknąć pod śniegiem, a co za tym idzie - szukanie ich trwa 3× dłużej niż zazwyczaj;
- w zawiei śnieżnej trudniej utrzymać “czyste” cele i pryzmat;
- oblodzenie robi z placu budowy lodowisko - wolniejsze przejścia, gorsze ustawienie statywu, większe ryzyko poślizgu.
Problemy ze sprzętem
Zima robi trzy klasyczne numery:
- czas pracy baterii w terenie spada; warto wziąć to pod uwagę i nosić zapas w kieszeni wewnętrznej, blisko ciała żeby zachować możliwie najwyższą temperaturę
- po wejściu z mrozu do auta/biura robi się kondensacja (parowanie soczewek i elektroniki),
- przy mokrym śniegu i oblodzeniu łatwo o brudną optykę i gorszy odczyt.
Moja rada - sprzęt niech “dochodzi” temperaturą stopniowo (nie rozpakowuj od razu w mrozie), a po terenie daj mu chwilę w torbie zanim wejdziesz w gorące pomieszczenie.
Pomiary GPS
Sam śnieg pomiarów GNSS nie zabija, ale zimą częściej mamy gorszą organizację stanowiska (bo śnieg/wiatr i rękawice przekładają się na utrudnione precyzyjne pionowanie i stabilizację),
- mniej komfortu → ludzie skracają czas obserwacji „bo zimno”, a to najprostsza droga do błędów,
Przy silnych zimowych epizodach potrafi siąść transport i infrastruktura. Drogi publiczne często są słabo odśnieżone – nie mówiąc już o tych prywatnych, z którymi nawet najlepsze samochody terenowe mogą mieć problemy.
Jeśli masz taką możliwość – odłóż pomiary na później, poczekaj na korzystniejsze warunku atmosferyczne.
Zajmij się kameralką, i pracami które często odkłada się na później - uporządkuj biuro, samochody i pozbądź się zbędnych danych na dyskach.
Masz uwagę do treści? Zgłoś błąd redakcji serwisu.
